• Wpisów:3
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:35 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 571 / 78 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

PS:

OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOORGGGGGGGGGGGGGGGGGGGAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZMMMMMMMMMMMMMM FANGIRLA

 

 
Hej,
porobiło się tu troszeczkę. 1251 odwiedzin??? Skąd wy się bierzecie? DŻIZAS KJAST xD. Dzisiaj urodziny braciszka... trochę się pojadło dzisiaj No cóż czeba rzyć dalej co nie? Jezu jaki ze mnie dzisiaj nieogar. Wiecie co? Dziwna jestem. Spędziłam jakieś 9h (liczyłam każdą) na oglądaniu funny moments Astro (zespół k-popowy, jakby ktoś nie wiedział... twoja strata) mój poziom fangirlzmu doleciał wtedy chyba do księżyca... Tja ze szkołą też muszę się ogarnąć, bo chyba pobiłam mój wieczny rekord ilości dostania dwójek w jednym tygodniu... przynajmniej pani z biblioteki mnie lubi xD
kocham!

A teraz bardzo bardzo szczerze. Jak ja się ciesze, że się opamiętałam zanim było za późno. Bez tego bloga i tego gównianego liczenia kcal czas o wiele wolniej leci a nie napierdziela jak pierdolino w południe (tak brawo ja, świetne porównanie). Popatrzyłam na wasze blogi i poczytałam moje stare wpisy... to straszne. I tak kiedyś będę szkieletem w trumnie więc teraz będę ponczkiem czeemu nieee? W sumie to śmiesznie jest xD

42 dni temu liczyły się dla mnie tylko wystające kości... Głupie prawda? Wiecie to bardzo dobrze, ale nie chcecie się przyznać bo głupio wam z przegraną. Każdy tak ma, ale ja przyzwyczaiłam się do pozycji przegrywa :3
Bardzo dużym czynnikiem, który spowodował u mnie tak zupełnie inne przekonanie jest moja przyjaciółka.
Początek był bardzo prymitywny, między innymi filmy akcji Marvela (boże jak na to teraz pacze to wydaje mi się takie tempe). Bardzo chciałyśmy umieć niesamowite rzeczy, ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, trenować, być coraz lepszym, nie przejmować się opiniami innych, po prostu robić co kochamy. Jak wiecie dużo biegałyśmy ale teraz to się bardzo... hmm... zmieniło? Nie biegamy od jakiś 3 tygodni...
A teraz wizja dzięki której się opamiętałam:
Wyobraźcie sobie siebie tylko w ładniejszej i chudszej wersji. Zastanówcie się co macie... hmmm... chude nogi i ręce, długie gładkie włosy i ładny profil. No cóż lista się kończy. To wszystko do czego prowadzi ta głupia anoreksja, a teraz wyobraźcie sobie siebie w zdrowej wersji i teraz przeanalizujcie co posiadacie. Zdrowe ciało, zdrowy i czysty umysł, silne ciało, silny umysł, zainteresowania, kondycję, wigor, energię... lista się nie kończy. Teraz pojęcie "możesz wszystko" jest prawdziwe. Przestańcie się nad sobą użalać tak jak robiłam to ja i po prostu weźcie wszystko w swoje ręce. Przejmujecie się głupimi bzdetami to pokazujecie światu, że jesteście głupi i po prostu dajecie się skrzywdzić. To tak jakbyście powiedzieli do wściekłego i głodnego lwa "chodź zjedz mnie".